0,00 zł

Brak produktów w koszyku.

Kupujący naprawił auto bez zgłoszenia reklamacji i zażądał zwrotu kosztów. Sprawa trafiła do Sądu.

Data:

Wśród właścicieli firm zajmujących się sprzedażą pojazdów używanych panuje przekonanie, że jeżeli kupujący zgłasza reklamację dopiero po dokonaniu naprawy pojazdu i przedstawia sprzedawcy faktury VAT, jego roszczenie może być nieuzasadnione z uwagi na brak wcześniejszego poinformowania sprzedawcy o ujawnionych wadach pojazdu.

Poniższy materiał przygotował mec. Tomasz Jaworski, który na przykładzie jednej z prowadzonych przez siebie spraw pokazuje, jak do takiej sytuacji podszedł sąd oraz jakie znaczenie miały opinia biegłego, wiek pojazdu, jego przebieg i brak dokumentacji potwierdzającej istnienie wad w chwili sprzedaży.

Mec. Tomasz Jaworski będzie również prowadził warsztaty z rękojmi podczas Dnia Handlarza 2026, które odbędą się 27 listopada 2026 r. Jednym z głównych tematów będzie praktyczne przygotowanie sprzedawców samochodów do odpowiadania na pisma i roszczenia klientów, w tym coraz częściej przygotowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji (AI). Uczestnicy dowiedzą się, jak analizować takie pisma, na co zwracać uwagę i jak prawidłowo formułować odpowiedzi, aby skutecznie zabezpieczać interes sprzedawcy.

 To przekonanie w wielu przypadkach może być prawidłowe.

Kupujący naprawił samochód, a dopiero później wystąpił z roszczeniem

W jednej z prowadzonych przeze mnie spraw sąd, w oparciu o dowód z opinii biegłego oraz przesłuchanie stron procesu, oddalił powództwo kupującego.

Sprawa dotyczyła żądania zapłaty w związku ze złożeniem przez kupującego oświadczenia o obniżeniu ceny pojazdu.

Na etapie przedsądowym sprzedawca odmówił uznania roszczenia. Wskazywał, że pojazd w dniu sprzedaży nie posiadał wad, natomiast kupujący skierował swoje żądania do sprzedawcy dopiero po dokonaniu napraw samochodu, nie informując go wcześniej o ujawnionych usterkach.

Kupujący przedstawił sprzedawcy faktury VAT obejmujące między innymi:

  • naprawę układu paliwowego,

  • naprawę układu klimatyzacji,

  • naprawę układu napędowego,

  • wymianę świec żarowych,

  • naprawę układu hamulcowego,

  • naprawę tylnego mostu.

W związku z odmową zapłaty przez sprzedawcę kupujący zdecydował się na skierowanie sprawy do sądu.

Kluczowa okazała się opinia biegłego sądowego

W toku postępowania sądowego, na wniosek kupującego, sąd powołał biegłego z zakresu techniki samochodowej.

Biegły sądowy wskazał w swojej opinii między innymi, że:

  1. kupujący nie przedstawił dowodów zakupu wszystkich części,

  2. kupujący nie przedstawił dowodów potwierdzających występowanie wskazywanych wad pojazdu w dniu sprzedaży,

  3. kupujący nie zabezpieczył próbki paliwa,

  4. kupujący nie przedstawił dokumentacji z pomiarów i testów diagnostycznych wtryskiwaczy.

Biegły zwrócił również uwagę na bardzo istotne parametry samochodu.

W dniu zakupu pojazd miał 18 lat, a jego deklarowany przebieg wynosił około 250 000 km.

Zdaniem biegłego w pojeździe o takich parametrach eksploatacyjnych uszkodzenia poszczególnych części mogą wystąpić w każdym momencie i mogą być naturalną konsekwencją wieku oraz stopnia zużycia samochodu.

Sam fakt awarii używanego samochodu nie oznacza odpowiedzialności sprzedawcy

Wydając wyrok oddalający powództwo kupującego, sąd odniósł się również do utrwalonego orzecznictwa dotyczącego odpowiedzialności za wady rzeczy używanych.

Odpowiedzialność za wady fizyczne rzeczy może oczywiście występować także w przypadku sprzedaży rzeczy używanej.

Nie oznacza to jednak, że sprzedawca odpowiada za każde zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy będące normalnym następstwem jej eksploatacji.

Nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności z tytułu rękojmi za takie „wady”, które są związane wyłącznie z upływem czasu i normalnym zużyciem rzeczy.

Należy bowiem uwzględnić, że nawet prawidłowa eksploatacja samochodu powoduje stopniowe zmniejszanie jego wartości oraz zużywanie poszczególnych elementów.

Kupujący pojazd używany powinien mieć tego świadomość. Jednym z przejawów tej okoliczności jest między innymi odpowiednio niższa cena pojazdu w stosunku do samochodu nowego.

Kupujący powinien również brać pod uwagę ryzyko związane z zakupem samochodu o dużym przebiegu i znacznym wieku.

18-letni samochód z przebiegiem 250 tys. km

W tej konkretnej sprawie sąd uznał, że kupujący, decydując się na zakup samochodu mającego 18 lat i przebieg około 250 tys. km, powinien liczyć się z koniecznością wymiany lub regeneracji elementów podlegających normalnemu zużyciu eksploatacyjnemu.

Zgodnie z opinią biegłego wykryte w pojeździe usterki były spowodowane naturalnym zużyciem części i materiałów związanym z rocznikiem pojazdu oraz jego przebiegiem.

Sąd stwierdził również, że w chwili zakupu nie wykazano istnienia takich wad wymienionych później w pozwie, które zmniejszałyby albo uniemożliwiały użyteczność pojazdu ze względu na jego przeznaczenie.

Kupujący, podejmując decyzję o zakupie tak wiekowego i intensywnie eksploatowanego samochodu, musiał liczyć się z tym, że poszczególne elementy pojazdu mogą w każdej chwili zakończyć swoją funkcjonalność.

Sprzedawca samochodu używanego nie odpowiada za każde uszkodzenie

Sąd podkreślił, że odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne rzeczy używanej podlega istotnym ograniczeniom.

Sprzedawca nie odpowiada automatycznie za każdą wadę lub awarię, która ujawni się po zakupie używanego samochodu.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie wskazywano, że upływ czasu i używanie rzeczy – nawet zgodnie z jej przeznaczeniem – wpływają na jej stan techniczny.

Może dochodzić do zużycia fizycznego, zmęczenia materiałowego oraz naturalnego zużycia poszczególnych podzespołów.

Odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne sprzedanej rzeczy używanej nie obejmuje natomiast takiego zmniejszenia wartości lub użyteczności rzeczy, które stanowi normalne następstwo jej prawidłowego użytkowania.

Faktura za naprawę nie jest dowodem, że wada istniała w chwili sprzedaży

To jeden z najważniejszych wniosków wynikających z tej sprawy.

Sąd uznał, że samo przedstawienie przez kupującego faktur VAT za naprawę pojazdu nie przesądza jeszcze, że pojazd posiadał daną wadę w dniu sprzedaży.

Faktura potwierdza przede wszystkim wykonanie określonej naprawy oraz poniesienie kosztu.

Nie musi natomiast potwierdzać:

  • kiedy dana usterka powstała,

  • jaka była jej przyczyna,

  • czy istniała już w chwili sprzedaży pojazdu,

  • czy wynikała z naturalnego zużycia eksploatacyjnego,

  • czy mogła powstać już po wydaniu samochodu kupującemu.

W omawianej sprawie dodatkowym problemem było to, że kupujący nie poinformował sprzedawcy o ujawnionych problemach przed dokonaniem naprawy.

Sprzedawca nie miał zatem możliwości zweryfikowania stanu pojazdu, ustalenia przyczyny usterki ani odniesienia się do reklamacji przed rozpoczęciem napraw.

Powództwo zostało oddalone w całości

Mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy, opinię biegłego oraz okoliczności dotyczące wieku i przebiegu samochodu, sąd oddalił powództwo kupującego w całości.

Dodatkowo sąd zasądził od kupującego na rzecz sprzedawcy koszty procesu.

Co z tej sprawy powinien zapamiętać sprzedawca samochodów używanych?

Przede wszystkim to, że samo wystąpienie awarii po sprzedaży samochodu nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności sprzedawcy.

Podobnie samo przedstawienie faktur za wykonane naprawy nie jest automatycznym dowodem, że w chwili sprzedaży pojazd posiadał wadę, za którą odpowiada sprzedawca.

W sprawach dotyczących samochodów używanych szczególne znaczenie mają:

  • wiek pojazdu,

  • przebieg,

  • stopień jego naturalnego zużycia,

  • charakter usterki,

  • dokumentacja diagnostyczna,

  • możliwość ustalenia momentu powstania usterki,

  • a także sposób postępowania kupującego po jej ujawnieniu.

Każda sprawa wymaga oczywiście indywidualnej oceny, jednak opisany przypadek pokazuje, dlaczego sprzedawca nie powinien automatycznie uznawać roszczenia wyłącznie na podstawie przedstawionych przez kupującego faktur za naprawę.

Autor: mec. Tomasz Jaworski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

placeholder text

Udostępnij post:

Popularne

Warto także przeczytać
Podobne

Ważna informacja w sprawie jazdy na Tablicach Profesjonalnych w Niemczech.

Nowy materiał dla subskrybentów PolskiegoAutoHandlu. Obejrzyj to nagranie koniecznie jeżeli...

E-Doręczenia – dziś ostatni dzień. Jak założyć skrzynkę krok po kroku?

30 września 2026 r. to ostatni dzień na założenie adresu do e-Doręczeń dla przedsiębiorców wpisanych do CEIDG przed 1 stycznia 2025 r. Od 1 października 2026 r. obowiązek obejmie również tę grupę przedsiębiorców.

Interzero Organizacja Odzysku Opakowań S.A. w likwidacji. Masz z nią umowę? Sprawdź KRS i działaj przed 30 września

Interzero Organizacja Odzysku Opakowań S.A. w likwidacji. Masz z nią umowę? Sprawdź KRS i działaj przed 30 września. To już nie jest plotka ani informacja krążąca po rynku. Interzero Organizacja Odzysku Opakowań S.A., KRS 0000266658, NIP 5213409980, znajduje się formalnie w likwidacji. Od 15 września 2026 r. spółka figuruje w rejestrze pod nazwą: INTERZERO ORGANIZACJA ODZYSKU OPAKOWAŃ SPÓŁKA AKCYJNA W LIKWIDACJI.

PCC – Sejm podnosi limit do 3000 zł

PCC od używanych samochodów – Sejm podnosi limit do 3000 zł. Wcześniej proponowano 5000 zł Sejm uchwalił zmianę przepisów o podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC), która podnosi limit zwolnienia przy sprzedaży rzeczy ruchomych z obecnych 1000 zł do 3000 zł. Zmiana dotyczy również samochodów kupowanych na podstawie umowy sprzedaży. Co ciekawe, wcześniej do Sejmu trafił projekt zakładający podniesienie tego limitu aż do 5000 zł.
PolskiAutoHandel
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.