Jeżeli interesujecie się samochodami spoza Unii Europejskiej – czy to z USA, Kanady, Japonii czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich – w ostatnich miesiącach z pewnością natknęliście się na liczne informacje o planowanych zmianach przepisów dotyczących rejestracji takich pojazdów w Polsce.
Ministerstwo Infrastruktury pracuje obecnie nad projektem ustawy oznaczonym jako UC95, którego celem jest uregulowanie zasad dopuszczania do ruchu używanych pojazdów sprowadzanych spoza UE.
I wbrew temu, co można przeczytać w Internecie – nie jest to projekt mający wyeliminować auta z USA z polskich dróg. Choć po niektórych nagłówkach można by pomyśleć, że Mustang stanie się gatunkiem chronionym.
Jaki jest oficjalny cel projektu UC95?
Zgodnie z deklaracjami ustawodawcy celem projektu jest precyzyjne określenie i egzekwowanie warunków, na jakich pojazdy spoza UE mogą być rejestrowane w Polsce – przede wszystkim w obszarze:
procedur dopuszczenia do ruchu,
emisji spalin,
oświetlenia.
Co istotne – te założenia zostały publicznie potwierdzone.
Konferencja „Dzień Handlarza” – Łódź, 3 grudnia 2025 r.
Podczas konferencji „Dzień Handlarza” w Łodzi założenia projektu UC95 potwierdził Jerzy Król, Naczelnik Wydziału Homologacji w Departamencie Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury.
Wnioski są jednoznaczne:
import aut z USA do Polski nie jest zagrożony,
zmiany będą dotyczyć procedur, wymogów formalnych oraz kosztów,
najbardziej odczuwalne konsekwencje dotkną obszaru oświetlenia (co – nie ukrywajmy – ucieszy firmy zajmujące się przeróbkami reflektorów).
Wideokonferencja z MI, TDT i ITS – 18 grudnia 2025 r.
Ze względu na żywą dyskusję wokół UC95 podczas „Dnia Handlarza”, zwróciłem się do Ministerstwa Infrastruktury z prośbą o spotkanie online w celu szczegółowego omówienia projektu oraz odniesienia się do uwag zgłoszonych przez branżę.
W tym miejscu szczególne podziękowania należą się Michałowi Mikołajczykowi z US & JDM Cars, który poświęcił wiele godzin na przygotowanie merytorycznych uwag i propozycji zmian przekazanych w ramach konsultacji publicznych.
Spotkanie odbyło się 18 grudnia 2025 r. i – zamiast planowanej godziny – trwało ponad 2,5 godziny.
Wzięli w nim udział m.in.:
Olga Tworek, Dyrektor Departamentu Transportu Drogowego MI,
przedstawiciele Transportowy Dozór Techniczny,
przedstawiciele Instytut Transportu Samochodowego.
Podczas warsztatów:
omówiliśmy normy emisji spalin i źródła danych dla diagnostów,
ustaliliśmy, że nie będzie wymagane tłumaczenie całych dokumentów EPA – zazwyczaj wystarczy jedna strona dotycząca konkretnego pojazdu,
wyjaśniono, jak będą sprawdzane światła oraz jak przebiegać będą badania na SKP,
omówiono definicję pojazdu nowego, która ma kluczowe znaczenie dla zakresu i kosztów badań.
Spotkanie oceniam bardzo dobrze – było merytoryczne, spokojne i rzeczowe. Ustaliliśmy również, że kolejne konsultacje odbędą się w połowie stycznia 2026 r.
Co tak naprawdę zmienia UC95?
Najważniejsze założenie jest jedno:
nie chodzi o „homologację UE”.
Zgodnie z obecnym projektem:
oznaczenia homologacyjne na reflektorach, pasach bezpieczeństwa czy poduszkach powietrznych nie będą brane pod uwagę (szczegóły określi rozporządzenie),
kluczowa będzie rzeczywista sprawność pojazdu i jego dostosowanie do europejskich wymagań.
Decydujące znaczenie będą miały:
ustalenie normy emisji spalin,
sprawdzenie asymetryczności świateł,
ogólna sprawność techniczna pojazdu.
Nowa rola diagnosty
Diagnosta na stacji kontroli pojazdów, po szkoleniu TDT / ITS, otrzyma rozszerzone kompetencje.
Jak określił to Naczelnik Król, będzie to:
„quasi-homologacyjne badanie pojazdu”.
Zakres badania obejmie m.in.:
weryfikację dokumentów (w tym emisji spalin),
ocenę oświetlenia (wymagana asymetryczność),
ocenę ogólnej sprawności technicznej.
Ekologia – serce ustawy UC95
Najważniejszym obszarem regulacji są wymagania środowiskowe, w szczególności normy emisji spalin.
W praktyce:
nastąpi mapowanie norm emisji (np. EPA, Tier 2) do minimalnych wymagań krajowych opartych o normy Euro,
Ministerstwo określi w akcie wykonawczym sposób weryfikacji emisji pojazdów z różnych rynków,
diagnosta potwierdzi normę emisji na podstawie dokumentów lub oznaczeń na pojeździe.
Jeżeli:
dokumenty nie będą dostępne,
nie da się odczytać normy np. z naklejki w komorze silnika,
➡️ pojazd zostanie skierowany do służby technicznej.
Takie badanie – jak podkreślał Naczelnik Król – ma być incydentalne, ale kosztowne.
Zgodnie z projektem:
koszt badań w służbie technicznej nie przekroczy 213% średniego wynagrodzenia (obecnie ok. 18 000 zł),
samo badanie asymetryczności świateł ma kosztować ok. 5–6 tys. zł.
Dobra wiadomość:
większość aut z USA wyprodukowanych po 2008–2009 r. ma dostępne dane emisyjne w systemie Environmental Protection Agency,
pojazdy zabytkowe i kolekcjonerskie nie będą objęte tymi wymaganiami.
Najbardziej niejasna pozostaje sytuacja youngtimerów – Ministerstwo zapowiedziało dalsze analizy tego obszaru.
Oświetlenie
Drugim kluczowym elementem badania będzie asymetryczność świateł, zgodnie z Regulaminem nr 112 EKG ONZ.
Jeżeli diagnosta uzna, że reflektor nie spełnia wymogów:
pojazd trafi do służby technicznej,
gdzie asymetryczność zostanie zbadana laboratoryjnie.
Ministerstwo potwierdziło, że oznaczenia homologacyjne (np. E1) nie będą decydujące, choć kwestia ta jest nadal przedmiotem prac.
Jak ujął to Paweł Dziedziak z ITS:
„Oznaczenia homologacyjne są wymagane dla pojazdów posiadających homologację – w przypadku pojazdów spoza UE tego problemu nie będzie”.
Co – nie ukrywajmy – może wreszcie rozwiązać problem „magicznych literek” na reflektorach.
Odpowiedzialność diagnostów
Pierwotnie MI zakładało, że błąd diagnosty skutkowałby utratą wszystkich uprawnień.
Po konsultacjach uznano to za zbyt daleko idące – realny scenariusz to cofnięcie uprawnień wyłącznie w zakresie indywidualnych dopuszczeń.
Koszty procedury
Szacunkowe koszty badania auta z USA na SKP:
ok. 600 zł – weryfikacja dokumentów emisji,
ok. 200 zł – badanie techniczne (w tym światła),
ok. 200 zł – wydanie dokumentów.
Łącznie: ok. 1 000 zł.
Badanie w służbie technicznej:
emisja spalin – nawet kilkanaście tysięcy złotych,
asymetryczność świateł – 5–6 tys. zł.
Cała procedura ma trwać do 30 dni.
A co z autami już zarejestrowanymi?
Decyzje rejestracyjne pozostają ważne, o ile nie zostaną uchylone lub unieważnione zgodnie z KPA.
Wyjątek dotyczy ciągników rolniczych sprowadzonych z państw trzecich – planowany jest przepis abolicyjny (wciąż w uzgodnieniach z KE).
Kiedy wejdą nowe przepisy?
Projekt ustawy jest obecnie na etapie konsultacji międzyresortowych.
Kolejne kroki:
rozporządzenie wykonawcze – planowane do końca stycznia,
Sejm, Senat, Prezydent,
6 miesięcy vacatio legis dla przepisów o indywidualnych dopuszczeniach.
➡️ Najbardziej prawdopodobny termin wejścia w życie: koniec przyszłego roku.
Podsumowanie
Czy jest się czym martwić?
Nie.
Ale:
pojawią się nowe obowiązki,
nowe koszty,
większa selekcja aut opłacalnych w imporcie – szczególnie youngtimerów.
Ministerstwo deklaruje, że chce wspólnie z branżą wypracować przejrzyste i możliwe do wdrożenia przepisy.
PolskiAutoHandel.pl oraz Michał Mikołajczyk (US & JDM Cars) będą aktywnie uczestniczyć w dalszych konsultacjach.
Jeżeli masz uwagi lub propozycje zmian do projektu UC95 – zapraszam do kontaktu:
info@polskiautohandel.pl

